Panie Jezu, Ty wiesz, co teraz czuję. Potrzebuję Ciebie! Uznaję swoją grzeszność i chcę zrezygnować z tego, co było złe w moim życiu. Proszę, abyś odtąd Ty kierował moim życiem! Uczyń mnie takim, jakiego mnie pragniesz. Dodaj mi sił, napełnij moje życie radością i pokojem. Dziękuję za Twoją miłość! I ja chcę Ciebie kochać! Oddaję Ci moje życie. Bądź moim Panem i Zbawicielem.
Amen.
zawiera tematy głównie związane z religią chrześcijańską oraz Kościołem Rzymsko-Katolickim, ale nie tylko. Blog nie zawiera samą religię, na blogu są dostępne różnego rodzaju wiersze, historie, rozważania, przemyślenia i tym podobne. Blog ma na celu uświęcenie Ciebie, ale i mnie. Fanpage: https://www.facebook.com/GoRn.Mateusz/?ref=br_rs Grupa bloga: https://www.facebook.com/groups/1967147553547079/?ref=br_rs
poniedziałek, 27 lutego 2017
,,***[Pragnę dzisiaj Ci powiedzieć]"
Pragnę dzisiaj Ci powiedzieć
Pragnę wszystkim nieść tę wieść
Że Bóg bardzo kocha Ciebie
On sprawiedliwością jest
On tak ludzi umiłował
Że swojego Syna dał
Aby każdy, kto Weń wierzy
Przebaczenie grzechów miał
To dziś moja pieśń, Jezus zmienił życie me
Od tej chwili na nowo narodziłem się
On pragnie w Twoje serce wejść
On chce być z Tobą na każdy dzień
Kiedyś żyłem też bez Boga
Miałem tysiąc różnych prawd
Sprawiedliwość, co mnie wiodła
Bagno grzechów, pustkę kłamstw
Pan mnie wołał, ja milczałem
Odwracałem swoją twarz
On mi mówił, że mnie kocha
Lecz ja miłowałem świat
Otwórz dzisiaj serce swoje
Jezus pragnie zmienić Cię
Na nic są wysiłki Twoje
Bóg sprawiedliwością jest
On za grzechy śmiercią karze
Lecz w Chrystusie łaskę dał
Aby każdy, kto Weń wierzył
Przebaczenie grzechów miał.
sobota, 25 lutego 2017
Panie Jezu...jak?
Niedawno przypomniała mi się historia o pewnym mężczyźnie w wieku ok. 25 lat , kiedy przyszedł do spowiedzi i mówi:
,,Panie Jezu, po raz kolejny zgrzeszyłem. Znowu z szatanem nie dałem rady, znowu mnie pokonał i znowu mu uległem. Obraziłem Cię , Panie, uraziłem Cię. Mój ukochany Panie przebacz mi! Nie chcę mieć już więcej tych grzechów w sobie, wyrzekam się ich! Pragnę tylko Ciebie, i nikogo więcej! Ale Panie Jezu , dlaczego Ty jesteś dla mnie taki dobry? Dlaczego Ty jesteś dla mnie tak łaskawy, dla takiego niegodziwca jak ja, dlaczego przebaczasz nędznemu prochowi, który na nic w życiu nie zasłużył? Dlaczego Panie nawet jak zgrzeszę to obdarowujesz mnie z hojnością swoimi łaskami? Panie.... nadal nie potrafię odnaleźć Ciebie, proszę pomóż mi."
Dlaczego Bóg jest dla nas tak dobry? To bardzo proste - kocha nas, i kocha nas tak mocno,że przebacza nam wszystko. Potrafi przebaczyć nam nasz największy grzech, mimo,że każdy grzech dodaje ciężaru Panu Jezusowi. My, ludzie nie jesteśmy w stanie pojąć jak bardzo kocha nas Bóg, ponieważ gdybyśmy wiedzieli jak bardzo to płakalibyśmy ze szczęścia dniami i nocami. Jest takie stare powiedzenie ,,jak trwoga, to do Boga". Tak jest w naszym życiu , idziemy do Boga tylko wtedy gdy coś się dzieje, a powinniśmy tak na prawdę każdego dnia do niego mówić, dziękować za wszystko i rozmawiać z Bogiem choćby nawet poprzez czytanie Pisma Świętego. Moi drodzy, wczoraj wróciłem z Dembicy, z Kościoła pod wezwaniem Ducha Świętego, tam przemawiała pewna misjonarka, która była w Afryce. Tak na prawdę dzieci z Afryki, którzy nie mają wszystkiego, są bardziej pobożni niż my, którzy mamy na pewno więcej niż oni. Za pewne rzadko kto wstaje rano,żeby się pomodlić,ale nie,żeby tak wstać i modlić się przez 10 minut, ale,żeby tak wstać,żeby modlić się przez co najmniej 30 min do 1 h śpiewając , lub odmawiając pacierze. Misjonarka opowiadała,że dzieci bardzo śpiące wstają i śpiewają rano pieśni , bo chcą, właśnie tego nam brakuje, tej chęci. W Polsce jest tak,że mamy komputery, internet, leki, dom, ubrania, ciuchy i tak dalej i z tego jesteśmy zadowoleni i często uważamy,że nie potrzebujemy Boga. Nie prawda, potrzebujemy Boga zawsze, niezależnie od tego czy jesteśmy ubodzy czy bogaci, każdy człowiek potrzebuje Boga aby w Nim się udoskonalać, w Nim pokładać swe nadzieję, i w Nim znajdować wsparcie. Tego nie brakuje dzieciom w Afryce, tego brakuje nam. Oni poprzez biedę potrafią popracować nad sobą, a my poprzez bogactwo i wielkie łaski od Boga nie potrafimy, bo po prostu myślimy: o Bóg dał i tyle, dziękuje wystarczy cześć i czołem. Nie prawda! To złe myślenie, niewłaściwe, do którego nie należy dążyć. Moi drodzy podsumowując: Starajmy się tak postępować wobec Boga,żeby chociaż wobec niego nie mieć czego żałować.
,,Panie Jezu, po raz kolejny zgrzeszyłem. Znowu z szatanem nie dałem rady, znowu mnie pokonał i znowu mu uległem. Obraziłem Cię , Panie, uraziłem Cię. Mój ukochany Panie przebacz mi! Nie chcę mieć już więcej tych grzechów w sobie, wyrzekam się ich! Pragnę tylko Ciebie, i nikogo więcej! Ale Panie Jezu , dlaczego Ty jesteś dla mnie taki dobry? Dlaczego Ty jesteś dla mnie tak łaskawy, dla takiego niegodziwca jak ja, dlaczego przebaczasz nędznemu prochowi, który na nic w życiu nie zasłużył? Dlaczego Panie nawet jak zgrzeszę to obdarowujesz mnie z hojnością swoimi łaskami? Panie.... nadal nie potrafię odnaleźć Ciebie, proszę pomóż mi."
Dlaczego Bóg jest dla nas tak dobry? To bardzo proste - kocha nas, i kocha nas tak mocno,że przebacza nam wszystko. Potrafi przebaczyć nam nasz największy grzech, mimo,że każdy grzech dodaje ciężaru Panu Jezusowi. My, ludzie nie jesteśmy w stanie pojąć jak bardzo kocha nas Bóg, ponieważ gdybyśmy wiedzieli jak bardzo to płakalibyśmy ze szczęścia dniami i nocami. Jest takie stare powiedzenie ,,jak trwoga, to do Boga". Tak jest w naszym życiu , idziemy do Boga tylko wtedy gdy coś się dzieje, a powinniśmy tak na prawdę każdego dnia do niego mówić, dziękować za wszystko i rozmawiać z Bogiem choćby nawet poprzez czytanie Pisma Świętego. Moi drodzy, wczoraj wróciłem z Dembicy, z Kościoła pod wezwaniem Ducha Świętego, tam przemawiała pewna misjonarka, która była w Afryce. Tak na prawdę dzieci z Afryki, którzy nie mają wszystkiego, są bardziej pobożni niż my, którzy mamy na pewno więcej niż oni. Za pewne rzadko kto wstaje rano,żeby się pomodlić,ale nie,żeby tak wstać i modlić się przez 10 minut, ale,żeby tak wstać,żeby modlić się przez co najmniej 30 min do 1 h śpiewając , lub odmawiając pacierze. Misjonarka opowiadała,że dzieci bardzo śpiące wstają i śpiewają rano pieśni , bo chcą, właśnie tego nam brakuje, tej chęci. W Polsce jest tak,że mamy komputery, internet, leki, dom, ubrania, ciuchy i tak dalej i z tego jesteśmy zadowoleni i często uważamy,że nie potrzebujemy Boga. Nie prawda, potrzebujemy Boga zawsze, niezależnie od tego czy jesteśmy ubodzy czy bogaci, każdy człowiek potrzebuje Boga aby w Nim się udoskonalać, w Nim pokładać swe nadzieję, i w Nim znajdować wsparcie. Tego nie brakuje dzieciom w Afryce, tego brakuje nam. Oni poprzez biedę potrafią popracować nad sobą, a my poprzez bogactwo i wielkie łaski od Boga nie potrafimy, bo po prostu myślimy: o Bóg dał i tyle, dziękuje wystarczy cześć i czołem. Nie prawda! To złe myślenie, niewłaściwe, do którego nie należy dążyć. Moi drodzy podsumowując: Starajmy się tak postępować wobec Boga,żeby chociaż wobec niego nie mieć czego żałować.
Podziękowania
Moi drodzy, bardzo dziękuję Wam za to,że jesteście i czytacie mojego bloga, że już mam ponad 481 czytelników. Dziękuję Wam za tą liczbę ! Dziękuję z całego serca, bo przynajmniej wiem,że moje wpisy się nie marnują. Niestety Mariusz Ignasiak opuścił bloga, stąd też teraz samodzielnie się nim zajmuję. Jeszcze raz bardzo serdecznie z całego serca dziękuję.
wtorek, 21 lutego 2017
Dlaczego?
Czasem każdy z nas zadaje sobie to pytanie, pytamy często Boga i innych dlaczego nas spotykają takie rzeczy, czym sobie na to zasłużyliśmy. Często nie zdajemy sobie sprawę z tego, co może przynieść taka sytuacja. Na pewno wielu z Was cierpi lub cierpiało w swoim życiu, nie raz tak,że zadawaliście to pytanie. Co należy zrobić właśnie w takich sytuacjach? Moi ukochani bracia i siostry, każdego dnia staram się odprawiać różaniec, bez niego nie
pójdę spać, chyba,że jestem na kursach na których często nie mam czasu
na odprawianie różańca. Chcę Wam powiedzieć,że każdy problem da się
rozwiązać za pomocą różańca, niezależnie od tego jaki on jest, jaki jest wielki, jaki
silny, jak bardzo nas przerasta, po prostu trzeba chcieć, potrzebujemy
wiary takiej, aby móc zawierzyć się Bogu, swoje życie Mu powierzyć, i
tak samo jak Jezus powiedział do Ojca ,,nie moja, ale Twoja wola niech
się spełni" tak i my powinniśmy często mówić to zdanie, naszych sercach powinno tkwić to zdanie. Nie ma sensu szukać nadziei w
drugim człowieku, ponieważ on w każdej chwili może rozgłosić coś co
jest dla nas ważne, i nam zaszkodzić. Powinniśmy po prostu uklęknąć i
zacząć odprawiać różaniec powoli przekładając koraliki, ponieważ w Bogu
powinniśmy pokładać swoje nadzieje, nie w nikim innym. Pamiętajcie o tym co powiedział Jezus, pamiętajcie o tym,że poprzez cierpienie dochodzimy do zbawienia, do rzeczy których ani oko nie widziało ani ucho nie słyszało. Bóg poprzez cierpienie często chce nam przekazać różne rzeczy, powiedzieć nam czego brakuje. Popatrzcie czasem na swoje życie, czy często postępujecie tak jak chce Bóg, jak powinniście postępować. Wtedy może znajdziecie odpowiedź na to pytanie ,,dlaczego?". Bóg często też wystawia nas na próbę, aby umocnić naszą wiarę, lub po prostu pokazać,że nasza modlitwa jest niewłaściwa.
Pamiętajcie modląc się,aby nie czynić tego obojętnie, aby zdawać sobie sprawę z tego do kogo się zgłaszacie i co mówicie,żeby to nie było tylko ,,słowa na pamięć, które nie mają znaczenia". Przy modlitwie możecie mówić Bogu o swoich problemach, prawdziwie z nim rozmawiać, i to jest właśnie miłość Boga do człowieka odwzajemniona. Nie powinniśmy traktować tego jak przymus, jak obowiązek, modlitwa to po prostu rozmowa, z Ojcem i Przyjacielem, oraz z innymi kolegami. A jeśli Wam się wydaje,że Bóg jest daleko,że tracicie wiarę, to sięgnijcie po Biblię, w odpowiednie wersy, wtedy na pewno tą wiarę odzyskacie i ją umocnicie.
Dziękuję wszystkim, i bardzo serdecznie pozdrawiam oraz życzę wszelkich łask od Boga.
Pamiętajcie modląc się,aby nie czynić tego obojętnie, aby zdawać sobie sprawę z tego do kogo się zgłaszacie i co mówicie,żeby to nie było tylko ,,słowa na pamięć, które nie mają znaczenia". Przy modlitwie możecie mówić Bogu o swoich problemach, prawdziwie z nim rozmawiać, i to jest właśnie miłość Boga do człowieka odwzajemniona. Nie powinniśmy traktować tego jak przymus, jak obowiązek, modlitwa to po prostu rozmowa, z Ojcem i Przyjacielem, oraz z innymi kolegami. A jeśli Wam się wydaje,że Bóg jest daleko,że tracicie wiarę, to sięgnijcie po Biblię, w odpowiednie wersy, wtedy na pewno tą wiarę odzyskacie i ją umocnicie.
Dziękuję wszystkim, i bardzo serdecznie pozdrawiam oraz życzę wszelkich łask od Boga.
niedziela, 29 stycznia 2017
Czym jest zazdrosc?
Czym jest zazdrość?
Zazdrość to uczucie uczucie, odczuwane w sytuacji frustracji, gdy znany jest obiekt zaspokajający potrzebę i osoba posiadająca ten obiekt - tak mówi Wikipedia.
Wedlug mnie zazdrość jest to taki stan emocjonalny, gdzie jedna strona chce mieć tyle samo (albo i więcej) tego, co posiada drugą strona, nie robiąc w tym kierunku nic.
Samo często osiągamy stan zazdrości. Kiedy? A wtedy, gdy koleżanka dostanie lepszą ocenę. A wtedy, gdy sąsiad kupił nowy samochod. A wtedy, gdy współpracownik dostał pochwałę a my nie... Przykład i można by mnożyć godzinami.
Skąd to wszystko się bierze? A stąd, że sami chcemy mieć coś, na co może i latami druga osoba na to pracowała. A my co? A my jak najtańszym kosztem chcemy mieć to samo, a może i więcej. Niejednokrotnie życzymy zle tej osobie, chcąc aby "przypadkowo" przeszło to w nasze ręce.
Zamiast zazdrościć, podniesmy tyłki sprzed telewizora i zacznijmy realizować nasze cele. Zacznijmy spełniać marzenia. :)
Zazdrość to uczucie uczucie, odczuwane w sytuacji frustracji, gdy znany jest obiekt zaspokajający potrzebę i osoba posiadająca ten obiekt - tak mówi Wikipedia.
Wedlug mnie zazdrość jest to taki stan emocjonalny, gdzie jedna strona chce mieć tyle samo (albo i więcej) tego, co posiada drugą strona, nie robiąc w tym kierunku nic.
Samo często osiągamy stan zazdrości. Kiedy? A wtedy, gdy koleżanka dostanie lepszą ocenę. A wtedy, gdy sąsiad kupił nowy samochod. A wtedy, gdy współpracownik dostał pochwałę a my nie... Przykład i można by mnożyć godzinami.
Skąd to wszystko się bierze? A stąd, że sami chcemy mieć coś, na co może i latami druga osoba na to pracowała. A my co? A my jak najtańszym kosztem chcemy mieć to samo, a może i więcej. Niejednokrotnie życzymy zle tej osobie, chcąc aby "przypadkowo" przeszło to w nasze ręce.
Zamiast zazdrościć, podniesmy tyłki sprzed telewizora i zacznijmy realizować nasze cele. Zacznijmy spełniać marzenia. :)
środa, 4 stycznia 2017
Dawne sprawy
Wtedy kiedy u mnie jest Msza w Kościele to staram się na niej być. Przed i po Mszy Świętej do woreczków kładliśmy kredę, kadzidło i złoto. Dodatkowo jeszcze byłem na dole (podziemiach) Kościoła więc po Mszy Świętej zeszło mi jakieś 30 minut. Wracając z Mszy Świętej przypomniałem sobie o pewnej osobie, która mieszka no troszkę dalej ode mnie, ale o wiele bliżej Kościoła. O osobie z którą zaprzyjaźniłem się w zerówce, ale po zerówce i do tej pory byliśmy wrogami. Kiedy jechałem autobusem z czystej ciekawości wysiadłem na przystanku mojego dawnego kolegi i poszedłem do jego domu zapytać co u niego słychać. Zaraz po przekroczeniu progu jego domu przeze mnie wydawał się strasznie zmartwiony, starałem się dowiedzieć o co chodzi. Okazało się,że jego mama jeszcze nie wróciła z Kościoła po jakiejś godzinie i nie wzięła ze sobą telefonu. Zmartwiony tą całą sytuacją zacząłem pocieszać tę osobę , lecz czasem kiedy coś mówił wolałem po prostu milczeć. Zaraz potem poszliśmy poszukać jego mamy, niestety po jakiś 10 minutach drogi nie znaleźliśmy jej. Następnie rozpłakał się, lecz to nie był taki płacz ciągły lecz krótki. Mimo to łzy w oczach miał nadal. Wróciliśmy do jego domu, on nadal przejęty tą sprawą poszedł do siostry zapytać czy wie gdzie jest mama. Okazało się,że brat mojego kolegi wziął mamę na zakupy tuż po Kościele. On się martwił dlatego,że jego mama zwykle zaraz po Mszy przychodziła do domu i nie jechała nigdzie. Lecz co się z tym wiąże: czasem nie patrzymy na drugiego człowieka, nie patrzymy jak bardzo potrzebuje naszej pomocy i jak bardzo jesteśmy mu potrzebni. Ludzie są tacy,że o dobrych chwilach pamiętają, ale o złych jeszcze bardziej. Mimo,że dawniej faktycznie byliśmy wrogami dzisiaj nikt z nas tego nie okazywał. Moi drodzy bracia i siostry, zmierzam do tego,że czasem warto zostawić przeszłość za sobą, zostawić te złe chwile, które już minęły i których już nie ma. Mała większość ludzi ma wrogów, którym w chwilach potrzeby by się nie zainteresowała. Lecz ja ze względu na to doświadczenie dzisiejsze, powiem Wam,że czasem na prawdę warto i ma to sens, bo może się okazać,że Wasz najgorszy wróg w przyszłości będzie Waszym przyjacielem. Dlatego warto czasem interesować się drugim człowiekiem nawet poprzez jeden drobny gest, bo ten jeden drobny gest z pewnością niesie za sobą wielką przyszłość.
Dobranoc, życzę miłego wieczoru :)
wtorek, 3 stycznia 2017
,,a Wy, za kogo mnie uważacie?"
Ewangelia według św. Mateusza
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: "Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?" 14 A oni odpowiedzieli: "Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków". 15 Jezus zapytał ich: "A wy za kogo Mnie uważacie?" 16 Odpowiedział Szymon Piotr: "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego". 17 Na to Jezus mu rzekł: "Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. 18 Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. 19 I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie". 20 Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem. ' źródło: http://www.nonpossumus.pl/ps/Mt/16.php
Jezus każdego z nas kiedyś zapytał ,,za kogo mnie uważasz?" i każdy z nas odpowiadał różnie. Nie u każdego Jezus usłyszał odpowiedź. Jedni twierdzą,że są wierzącymi, ale nie praktykującymi. Nie da się być wierzącym, ale nie praktykować naszej wiary choćby przez jeden prosty gest. Taka wiara to tak na prawdę ignorowanie Boga, ignorowanie jego słowa, jego miłości i mądrości. Wielu ludzi pyta ,,dlaczego należy w niedziele chodzić do Kościoła?" odpowiedź jest prosta, aby praktykować wiarę chrześcijańską. W Kościele słuchamy słowa Bożego spisanego przez apostołów, słowa Boga, który do nas mówi. Rozważania jakie wyniesiemy z Kościoła można od razu wciągnąć w nasze życie. Jeśli chodzimy do Kościoła, to z pewnością potrafimy Bogu odpowiedzieć na to pytanie. Bracia i siostry, każdy wierzący chrześcijanin powinien w swoim sercu nosić to pytanie i w każdej chwili umieć na nie odpowiedzieć.
,,Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie” (Rz 10;9)" - ten cytat był już u nas na blogu poruszany, ale warto go poruszyć jeszcze raz z tego względu,że różnie go można interpretować. Zdaję sobie sprawę z tego,że czasem nie tak łatwo uwierzyć,że Bóg jest,że są chwile trudne, ciężkie, nie do uwierzenia, na które nie mamy wpływu. Nie raz sam wątpiłem, lecz trzeba pamiętać o tym,że wszystko to co się dzieje, jest zesłane z woli Bożej. Jeśli to będzie u Was w sercu zapisane i dobrze znane, wszelkie przeciwności pokonacie z Bogiem. To bardzo proste, tylko wystarczy zaufać i Bogu złapać go za rękę. Nie załamywać się, ponieważ szatan chce byście się załamywali. Często nasza wiara jest taka,że po prostu wierzymy. Lecz w chwilach trudnych często wyrzekamy się naszej wiary. Jak mówiłem, nie załamujmy się, zawsze potrafmy zachować spokój i ufać Bogu i powiedzieć jak Jezus na krzyżu ,,Panie, nie moja ale Twoja wola niech się spełni". Wtedy z Bogiem zwyciężymy wszelkie przeciwności, i po raz kolejny znajdziemy odpowiedź na to pytanie.
Na koniec podam Wam numery alarmowe do Boga :).
http://oi68.tinypic.com/66e0r5.jpg
Zachęcam do zapoznania się, a w chwilach słabości zerkać właśnie tam :)
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: "Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?" 14 A oni odpowiedzieli: "Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków". 15 Jezus zapytał ich: "A wy za kogo Mnie uważacie?" 16 Odpowiedział Szymon Piotr: "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego". 17 Na to Jezus mu rzekł: "Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. 18 Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. 19 I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie". 20 Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem. ' źródło: http://www.nonpossumus.pl/ps/Mt/16.php
Jezus każdego z nas kiedyś zapytał ,,za kogo mnie uważasz?" i każdy z nas odpowiadał różnie. Nie u każdego Jezus usłyszał odpowiedź. Jedni twierdzą,że są wierzącymi, ale nie praktykującymi. Nie da się być wierzącym, ale nie praktykować naszej wiary choćby przez jeden prosty gest. Taka wiara to tak na prawdę ignorowanie Boga, ignorowanie jego słowa, jego miłości i mądrości. Wielu ludzi pyta ,,dlaczego należy w niedziele chodzić do Kościoła?" odpowiedź jest prosta, aby praktykować wiarę chrześcijańską. W Kościele słuchamy słowa Bożego spisanego przez apostołów, słowa Boga, który do nas mówi. Rozważania jakie wyniesiemy z Kościoła można od razu wciągnąć w nasze życie. Jeśli chodzimy do Kościoła, to z pewnością potrafimy Bogu odpowiedzieć na to pytanie. Bracia i siostry, każdy wierzący chrześcijanin powinien w swoim sercu nosić to pytanie i w każdej chwili umieć na nie odpowiedzieć.
,,Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie” (Rz 10;9)" - ten cytat był już u nas na blogu poruszany, ale warto go poruszyć jeszcze raz z tego względu,że różnie go można interpretować. Zdaję sobie sprawę z tego,że czasem nie tak łatwo uwierzyć,że Bóg jest,że są chwile trudne, ciężkie, nie do uwierzenia, na które nie mamy wpływu. Nie raz sam wątpiłem, lecz trzeba pamiętać o tym,że wszystko to co się dzieje, jest zesłane z woli Bożej. Jeśli to będzie u Was w sercu zapisane i dobrze znane, wszelkie przeciwności pokonacie z Bogiem. To bardzo proste, tylko wystarczy zaufać i Bogu złapać go za rękę. Nie załamywać się, ponieważ szatan chce byście się załamywali. Często nasza wiara jest taka,że po prostu wierzymy. Lecz w chwilach trudnych często wyrzekamy się naszej wiary. Jak mówiłem, nie załamujmy się, zawsze potrafmy zachować spokój i ufać Bogu i powiedzieć jak Jezus na krzyżu ,,Panie, nie moja ale Twoja wola niech się spełni". Wtedy z Bogiem zwyciężymy wszelkie przeciwności, i po raz kolejny znajdziemy odpowiedź na to pytanie.
Na koniec podam Wam numery alarmowe do Boga :).
http://oi68.tinypic.com/66e0r5.jpg
Zachęcam do zapoznania się, a w chwilach słabości zerkać właśnie tam :)
Pozdrawiamy,
Mariusz i Mateusz.
niedziela, 1 stycznia 2017
Modlitwa i informacja
Maryjo, nasza najukochańsza Matko, módl się za nami Ty któraś porodziła
swojego pierworodnego syna, abyśmy nigdy się od Ciebie, Jezusa i Boga
nie odwrócili. Chroń nas zawsze od złego, i trzymaj blisko swojego
miłującego serca byśmy mogli postępować zawsze według dziesięciu Bożych
Przykazań. Czuwaj w każdej chwili naszego życia, abyśmy owładnięci Twoją
miłością mogli zawsze odpowiadać na Twoje wezwania i postępować tak,
abyśmy dostąpili życia wiecznego. Prosimy, naucz nas kochać, modlić się, przebaczać, umierać. Najukochańsza Matko módl się za nami.
Wszyscy Święci i Święte Boże módlcie się za nami.
***************************************************************************
Moi drodzy bracia i siostry, pamiętajmy o tym aby w trudnych chwilach modlić się do Maryi i wszystkich świętych. Pamiętajmy o tym,żebyśmy nie odstraszali od siebie Łaski Bożej. Kiedy ostatnio chodziłem po kolędzie w domach zauważałem pentagramy, lub słonie z trąbą do góry albo co gorsza łapacze snów. Moi mili pamiętajmy o tym,że takie rzeczy są z wyznań pogańskich, lub satańskich. Podobnie jak niektóre zabawki dzieci typu potwory i inne straszne rzeczy. Ludzie wmawiają,że to może symbolizować szczęście lecz w rzeczywistości przywołuje szatana do naszych domów. Podobnie pamiętam kiedyś jak mój brat wrócił do domu z różańcem, który dostał od nauczycielki. Okazało się,że to różaniec satanistów. Zważajmy na to co trzymamy w domu i módlmy się o to,żeby dostrzec te rzeczy, których nie widzimy.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mamy rok 2017, rok 2016 już zamknięty. W 2017 roku spróbujmy okazywać łaskę dobroci i miłości dla bliźniego. Zawsze kierować się dobrem i dziesięcioma Bożymi Przykazaniami i zawsze znajdywać w drugim człowieku Boga. Serdeczne życzenia noworoczne dla Was wszystkich wytrwałych czytelników.
Mariusz i Mateusz.
Wszyscy Święci i Święte Boże módlcie się za nami.
***************************************************************************
Moi drodzy bracia i siostry, pamiętajmy o tym aby w trudnych chwilach modlić się do Maryi i wszystkich świętych. Pamiętajmy o tym,żebyśmy nie odstraszali od siebie Łaski Bożej. Kiedy ostatnio chodziłem po kolędzie w domach zauważałem pentagramy, lub słonie z trąbą do góry albo co gorsza łapacze snów. Moi mili pamiętajmy o tym,że takie rzeczy są z wyznań pogańskich, lub satańskich. Podobnie jak niektóre zabawki dzieci typu potwory i inne straszne rzeczy. Ludzie wmawiają,że to może symbolizować szczęście lecz w rzeczywistości przywołuje szatana do naszych domów. Podobnie pamiętam kiedyś jak mój brat wrócił do domu z różańcem, który dostał od nauczycielki. Okazało się,że to różaniec satanistów. Zważajmy na to co trzymamy w domu i módlmy się o to,żeby dostrzec te rzeczy, których nie widzimy.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mamy rok 2017, rok 2016 już zamknięty. W 2017 roku spróbujmy okazywać łaskę dobroci i miłości dla bliźniego. Zawsze kierować się dobrem i dziesięcioma Bożymi Przykazaniami i zawsze znajdywać w drugim człowieku Boga. Serdeczne życzenia noworoczne dla Was wszystkich wytrwałych czytelników.
Mariusz i Mateusz.
niedziela, 4 grudnia 2016
sobota, 3 grudnia 2016
12 potraw wróżbą na dostatek przyszłego roku???
Wigilia to dzień
pełen symboliki, wierzeń, magii i rodzinnego ciepła. Jednym z
wigilijnych symboli jest wieczerza wigilijna z dwunastoma postnymi
potrawami. Chcesz wiedzieć, co to oznacza? Zapraszam do zapoznania się z naszym wpisem. :)
Adwent – czas oczekiwania
Wszak Adwent już się zaczął, my pozwolimy sobie na krótką notkę na ten temat na początku grudnia.
Zapraszam :)
piątek, 2 grudnia 2016
Co sądzimy na temat gniewania się na drugiego człowieka?
Wszystko jest tutaj :) :
Mateusz 6, 14-15
,,Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich
przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz
niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie
ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam
także waszych przewinień”.
Drogie dziecko!
>Jeśli zdarzy ci się uczynić coś złego,
na przykład postąpić nieuczciwie to,
jak sądzisz, ile czasu potrzebuję, aby ci
wybaczyć? Pewnie nie zgadniesz...
Musisz tylko wyznać swoje grzechy,
a Ja przebaczę ci je na zawsze.
A teraz przypuśćmy, że twój przyjaciel
powie coś, co cię zrani i obrazi. Ile czasu
potrzebujesz, aby mu przebaczyć? Ile razy
będziesz żądał od niego przeprosin?
Jak długo będziesz podtrzymywał swoje
zranione uczucia? Jak długo będziesz
odmawiał przebaczenia?
Jeśli nie przebaczasz komuś, to
powodujesz, że moje przebaczenie nie
może cię dosięgnąć. Właśnie dlatego
pragnę, abyś umiał przebaczać innym.
Wtedy moje przebaczenie zawsze cię
dosięgnie, gdy będziesz go potrzebować.
Przebaczający,
>Bóg
Mateusz 6, 14-15
,,Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich
przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz
niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie
ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam
także waszych przewinień”.
Drogie dziecko!
>Jeśli zdarzy ci się uczynić coś złego,
na przykład postąpić nieuczciwie to,
jak sądzisz, ile czasu potrzebuję, aby ci
wybaczyć? Pewnie nie zgadniesz...
Musisz tylko wyznać swoje grzechy,
a Ja przebaczę ci je na zawsze.
A teraz przypuśćmy, że twój przyjaciel
powie coś, co cię zrani i obrazi. Ile czasu
potrzebujesz, aby mu przebaczyć? Ile razy
będziesz żądał od niego przeprosin?
Jak długo będziesz podtrzymywał swoje
zranione uczucia? Jak długo będziesz
odmawiał przebaczenia?
Jeśli nie przebaczasz komuś, to
powodujesz, że moje przebaczenie nie
może cię dosięgnąć. Właśnie dlatego
pragnę, abyś umiał przebaczać innym.
Wtedy moje przebaczenie zawsze cię
dosięgnie, gdy będziesz go potrzebować.
Przebaczający,
>Bóg
wtorek, 29 listopada 2016
Czym jest wiara?
Czym dla prawdziwego chrześcijanina jest wiara?
Dla prawdziwego chrześcijanina wiara jest czymś niezwykłym, czymś cudownym, czymś co nie zawsze da się tak łatwo opisać. Dzięki wierze, chrześcijanie wiedzą,że mogą osiągnąć jak najwięcej. Każdy chrześcijan myśli inaczej odnośnie wiary, każdy ma inne poglądy.
Wiara chrześcijańska jest przede wszystkim zaufaniem Bogu.
Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz,że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz,że Bóg go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. (Rz 10,9-10). Jeśli zaufasz Bogu całkowicie, i jego słowom to sam zobaczysz jak Twoje życie może zmienić się!
Wiara jest także miłością.
Bóg tak umiłował świat,że dał nam Syna Jednorodzonego, by ten kto w niego wierzył, nie umarł, ale życie wieczne miał. (J 3, 16-18) Bóg nas kocha, a jego cierpliwość do nas jest ogromna. Dałbym wiele, żeby wiedzieć jak Bóg nas kocha, lecz wtedy za pewne płakałbym z radości każdego dnia. Jako chrześcijanie przyjęliśmy chrzest, zostaliśmy oczyszczeni z grzechu pierworodnego i wstąpiliśmy do Kościoła. Właśnie tym, staliśmy się Jego dziećmi. Samym gestem, uśmiechem w stronę Boga pokazujemy to,że go kochamy. Jest wiele gestów pokazywania z naszej strony do Boga miłości, jednym z tych gestów jest codzienna modlitwa, każdego dnia, rano i wieczorem. Oraz chodzenie na różne Nabożeństwa, i w niedzielę na Mszę Świętą.
Wiara chrześcijańska jest także modlitwą.
Jezus poświęcił za nas swoje życie, poświęcił się byśmy to my zostali
odkupieni. Dwie minuty dziennie na modlitwę, podobnie jak godzina
tygodniowo to chyba nie tak dużo, w porównaniu do tego, co Jezus dla nas
zrobił. Modlitwa nie powinna być też tylko powiedzeniem intencji i powiedzenie kilka modlitw. Modlitwa powinna być prawdziwą i szczerą rozmową z Bogiem, powiedzeniem co nas trapi, czego potrzebujemy i podziękowaniem za otrzymane dotychczas łaski. Kiedy powiemy szczerze Bogu co nas trapi, to od razu z pewnością poczujemy się lepiej, bo Bóg zawsze się nami interesuje i zawsze się o nas troszczy, oraz każdego dnia nas chroni.
Wiara chrześcijańska powinna być szczera.
Szczera wiara, nie z przymuszonej woli jest dla Boga satysfakcją,że uczucia są odwzajemniane.
Bóg widzi wszystko, widzi nasze uczucia, widzi co nas trapi i widzi czego potrzebujemy. Zawsze i wszędzie, jeśli będziemy gotowi otworzyć się dla niego, i otworzyć się na jego pomoc to ta pomoc zostanie nam udzielona.
Wiara chrześcijanina powinna być taka, jaką ustalił dla nas Bóg.
Nasza wiara powinna być przede wszystkim czysta i niezachwiana. Taka, jaka Bóg chce,żeby była. Nie zawsze nam się to udaje, ale jeśli będziemy mocno wierzyć,że się uda to nasza wiara będzie ogromna. Cokolwiek w życiu miałoby nam się przytrafić, musimy wierzyć, że to
ma sens, że Bóg chce dla nas jak najlepiej i nawet jeśli
czasem cierpimy to po to by później płakać ze szczęścia. Wiara
bezustannie wiąże się z nadzieją i miłością do Boga. Nie powinno nam nigdy zabraknąć tej wiary, powinniśmy zawsze ufać Bogu i nigdy nie tracić nadziei. Powinniśmy wierzyć też w to, co Bóg czynił, bo było wiele takich sytuacji. Powinniśmy wierzyć w cuda.
Co jeśli błądzimy w wierze?
Jeśli błądzimy, grzeszymy i widzimy to, oraz żałujemy, ale ogromnie i chcemy się poprawić to wystarczy zaufać Bogu, żałować i chodzić często do spowiedzi. Żeby zawsze w tej łasce uświęcającej trwać. Łaska uświęcająca jest bardzo ważna, gdyż podczas tej łaski jesteśmy w stanie wielkiej przyjaźni z Bogiem. Nie dajmy się szatanowi, żeby nie utracić tej właśnie łaski. Cieszcie się, kiedy szatan Was kusi, gdyż wtedy wiecie, jak blisko jesteście z Bogiem. Im mocniej kusi szatan, tym bliżej jesteście przy Bogu i cieszcie się, nie dajcie się szatanowi, ale w chwilach różnych słabości wołajcie Boga, módlcie się, a wszystko będzie inaczej. Módlmy się razem, zaciągajmy rodziców, dzieci , znajomych do wspólnej modlitwy. Wtedy modlitwa będzie silniejsza. Wtedy kiedy też przechodzicie obok Kościoła, uczyńcie Znak Krzyża, nie wstydźcie się Jezusa gdyż On Was się nie wstydzi. Wtedy też, kiedy przechodzicie obok Kościoła nie bójcie się wstąpić na krótką modlitwę, o dobry dzień lub dobre chwile. I sami, i z znajomymi.
Z serdecznymi pozdrowieniami, i życzeniami miłego dnia:
Mariusz i Mateusz.
Informacje wstępne.
Witajcie na naszym blogu!
Nasz blog nosi tytuł Prawda i Rozum. Co na nim znajdziecie? Będą pojawiać się na min posty związane z życiem, przemyślenia, a także będą poruszane tematy związane z religią Chrześcijańską (dokładnie z kościołem Rzymsko-katolickim).
Kiedy będą pojawiać się posty? Z racji tego, że mamy ograniczony czas, posty będą pojawiać się przede wszystkim w dni wolne, weekendy, święta itd.
Zapraszamy do czytania naszego bloga, i aktywnego uczestniczenia w jego życiu.
Pozdrawiamy,
Mariusz i Mateusz.
Subskrybuj:
Posty (Atom)