Jest Was już: 3.847 ! Wielka liczba, dziękuję Wam za nią i dobijmy do 4000 ! Chciałbym byście przekazywali bloga dalej, by dotarł on do jak największej ilości osób. Pozdrawiam i zapraszam do lektury! ;)
Fanpage: https://www.facebook.com/GoRn.Mateusz/?ref=bookmarks
Grupa: https://www.facebook.com/groups/1967147553547079/?ref=bookmarks
zawiera tematy głównie związane z religią chrześcijańską oraz Kościołem Rzymsko-Katolickim, ale nie tylko. Blog nie zawiera samą religię, na blogu są dostępne różnego rodzaju wiersze, historie, rozważania, przemyślenia i tym podobne. Blog ma na celu uświęcenie Ciebie, ale i mnie. Fanpage: https://www.facebook.com/GoRn.Mateusz/?ref=br_rs Grupa bloga: https://www.facebook.com/groups/1967147553547079/?ref=br_rs
poniedziałek, 26 marca 2018
środa, 21 marca 2018
,,Chociaż działam..."
Mimo,że upadam to wciąż dobro we mnie się skrada.
Mimo,że nie umiem, to wciąż nie żałuję.
Ciągle działam, wciąż się staram, by Bóg usłyszał mnie,
ciągle proszę, ciągle noszę krzyż Jego na sobie.
Mój Boże,mój Panie, usłysz me wołanie!
Otwórz serce moje i wlej w nie łaski Twoje.
Nie chcę zła w sobie, wyrzekam się go,
tylko Ty Boże możesz sprawić to.
Spełnij prośbę mą. Totus Tuus,
cały Twój, a Ty jesteś mój. Pragnę Cię,
bądź przy mnie tyle, ile da się.
Autor: Mateusz Orzeł
Mimo,że nie umiem, to wciąż nie żałuję.
Ciągle działam, wciąż się staram, by Bóg usłyszał mnie,
ciągle proszę, ciągle noszę krzyż Jego na sobie.
Mój Boże,mój Panie, usłysz me wołanie!
Otwórz serce moje i wlej w nie łaski Twoje.
Nie chcę zła w sobie, wyrzekam się go,
tylko Ty Boże możesz sprawić to.
Spełnij prośbę mą. Totus Tuus,
cały Twój, a Ty jesteś mój. Pragnę Cię,
bądź przy mnie tyle, ile da się.
Autor: Mateusz Orzeł
środa, 14 marca 2018
Biblia, Natchnienie, Słowo.
Pismo Święte jest wspaniałe, pewnie myślicie: Co masz na myśli? Spójrz!
- Biblia to Słowo Boże, co to znaczy?
Pismo Święte to nie tylko zwykła książka, która ma siedzieć na półce i kurzyć się. Biblia to prawdziwe Słowo, Słowo, które kieruje do nas sam Bóg. Skoro On do nas mówi, to dlaczego mamy Go nie słuchać? Spójrzcie - to działa na tej samej zasadzie co rozmowa. Przykładowo:
Spotykasz się ze swoim kolegą, który mówi do Ciebie. Podczas tej rozmowy skupiasz się na jego słowach oraz odpowiadasz mu.
Bóg mówi do Ciebie, ale nie zawsze Mu odpowiadasz, nie zawsze masz dla Niego czas, nie zawsze jesteś przy Nim, nie zawsze skupiasz się na Jego słowach. Uważam,że czas coś zmienić. Pamiętaj - ja nie każę, tylko sugeruję. Skoro Bóg do Ciebie mówi, to uwierz mi na słowo warto Mu odpowiedzieć, warto poświęcić Mu czas, warto starać się być przy Nim i skupiać się na Jego słowach. Poprzez czytanie Pisma Świętego Bóg do nas mówi.
- Jak czytać Pismo Święte?
Najważniejsze jest,żeby po prostu czytać. Metod czytania Pisma Świętego jest wiele, najlepiej jednak według mnie czytać Pismo Święte na własny sposób. Poniżej przedstawię kilka sposobów czytania Pisma Świętego:
1. Metoda Vasters - Osoba, która czyta Pismo Święte w wybranym przez siebie fragmencie umieszcza pewne znaki.
? - Gdy zdanie jest niezrozumiałe.
--> - Gdy odczytuje się dany fragment i uważa się go za skierowanego do siebie.
! - Gdy jakieś zdanie Cię zszokuje.
2. Dzielenie się Ewangelią. - Najlepiej w grupie. Każdy zastanawia się nad przeczytanym fragmentem Biblijnym, potem po prostu go omawiamy.
3. Dziennik Biblijny. - Codzienna lektura Pisma Świętego oraz robienie notatek własnej interpretacji.
4. Burza pytań. - Postawienie jak największej ilości pytań do wybranego tekstu Pisma Świętego.
Później wybranie z nich tych najważniejszych.
Przed przeczytaniem Pisma Świętego pomódl się do Ducha Świętego o światło, by wybrany fragment do Ciebie dotarł. Możesz czytać dowolnie, jak wolisz, możesz także po prostu otworzyć Pismo Święte po modlitwie na losowym fragmencie, założę się,że ten fragment będzie skierowany do Ciebie. Nawet jeżeli od razu tego nie dostrzeżesz to później na pewno! ;)
- Natchnienie (nie tylko Biblijne) - Co to takiego?
Natchnienie Biblijne - Jest to nadprzyrodzony wpływ Ducha Świętego na pisarzy ksiąg Biblijnych.
Bóg daje nam tchnienie, tchnienie, które pozwala nam pracować, które podrzuca nam do głowy jakiś pomysł, jakieś myśli. Dzięki właśnie temu tchnieniu Bóg stał się autorem Pisma Świętego. Bóg kieruje do nas kiedy Chce tchnienie, po prostu nam podrzuca coś pod nos, tylko my musimy to zobaczyć. Autorzy Pisma Świętego byli Natchnieni stąd pojawiają się tak doskonałe teksty. Nie ma tu się czego bać! To przychodzi samo, nagle, w jednej chwili. Pamiętajmy,żebyśmy mogli pracować musi pierw Bóg w nas pracować. Zaufajmy Bogu i otwórzmy Mu bramy naszych serc wpuśćmy go do środka naszych serc, samego środka. Niech On tam urządzi Swoje mieszkanie według Własnego upodobania.
- Słowo. - Słowo to nic innego jak Bóg. Bóg jest Słowem, Bóg mówi, słuchaj. Nie mam lepszej definicji Słowa, które jest do nas kierowane, ja sam wierzę,że w Słowie Jezusowym zawarte jest wszystko co potrzebne mi do życia. Ponieważ Jego Słowo jest wieczne, nigdy nie zginie. A co z człowiekiem? Bez Boga nie ma człowieka, nie ma nic. Dlatego Słowo ma ogromną wartość na świecie, Słowo to praktycznie wszystko i nie możemy o tym zapomnieć, oczywiście cały czas mam na myśli Słowo Boże. Dziękuję bardzo za przeczytanie, pozdrawiam Was ;) Następny post o rodzinie, czym jest rodzina i co znaczy? Zapraszam bardzo serdecznie! ;)
*Ty też możesz podać swój pomysł na artykuł! Czekam na Twoją wiadomość!
Wejdź na Fanpage i napisz swój własny pomysł na artykuł
- Biblia to Słowo Boże, co to znaczy?
Pismo Święte to nie tylko zwykła książka, która ma siedzieć na półce i kurzyć się. Biblia to prawdziwe Słowo, Słowo, które kieruje do nas sam Bóg. Skoro On do nas mówi, to dlaczego mamy Go nie słuchać? Spójrzcie - to działa na tej samej zasadzie co rozmowa. Przykładowo:
Spotykasz się ze swoim kolegą, który mówi do Ciebie. Podczas tej rozmowy skupiasz się na jego słowach oraz odpowiadasz mu.
Bóg mówi do Ciebie, ale nie zawsze Mu odpowiadasz, nie zawsze masz dla Niego czas, nie zawsze jesteś przy Nim, nie zawsze skupiasz się na Jego słowach. Uważam,że czas coś zmienić. Pamiętaj - ja nie każę, tylko sugeruję. Skoro Bóg do Ciebie mówi, to uwierz mi na słowo warto Mu odpowiedzieć, warto poświęcić Mu czas, warto starać się być przy Nim i skupiać się na Jego słowach. Poprzez czytanie Pisma Świętego Bóg do nas mówi.
- Jak czytać Pismo Święte?
Najważniejsze jest,żeby po prostu czytać. Metod czytania Pisma Świętego jest wiele, najlepiej jednak według mnie czytać Pismo Święte na własny sposób. Poniżej przedstawię kilka sposobów czytania Pisma Świętego:
1. Metoda Vasters - Osoba, która czyta Pismo Święte w wybranym przez siebie fragmencie umieszcza pewne znaki.
? - Gdy zdanie jest niezrozumiałe.
--> - Gdy odczytuje się dany fragment i uważa się go za skierowanego do siebie.
! - Gdy jakieś zdanie Cię zszokuje.
2. Dzielenie się Ewangelią. - Najlepiej w grupie. Każdy zastanawia się nad przeczytanym fragmentem Biblijnym, potem po prostu go omawiamy.
3. Dziennik Biblijny. - Codzienna lektura Pisma Świętego oraz robienie notatek własnej interpretacji.
4. Burza pytań. - Postawienie jak największej ilości pytań do wybranego tekstu Pisma Świętego.
Później wybranie z nich tych najważniejszych.
Przed przeczytaniem Pisma Świętego pomódl się do Ducha Świętego o światło, by wybrany fragment do Ciebie dotarł. Możesz czytać dowolnie, jak wolisz, możesz także po prostu otworzyć Pismo Święte po modlitwie na losowym fragmencie, założę się,że ten fragment będzie skierowany do Ciebie. Nawet jeżeli od razu tego nie dostrzeżesz to później na pewno! ;)
- Natchnienie (nie tylko Biblijne) - Co to takiego?
Natchnienie Biblijne - Jest to nadprzyrodzony wpływ Ducha Świętego na pisarzy ksiąg Biblijnych.
Bóg daje nam tchnienie, tchnienie, które pozwala nam pracować, które podrzuca nam do głowy jakiś pomysł, jakieś myśli. Dzięki właśnie temu tchnieniu Bóg stał się autorem Pisma Świętego. Bóg kieruje do nas kiedy Chce tchnienie, po prostu nam podrzuca coś pod nos, tylko my musimy to zobaczyć. Autorzy Pisma Świętego byli Natchnieni stąd pojawiają się tak doskonałe teksty. Nie ma tu się czego bać! To przychodzi samo, nagle, w jednej chwili. Pamiętajmy,żebyśmy mogli pracować musi pierw Bóg w nas pracować. Zaufajmy Bogu i otwórzmy Mu bramy naszych serc wpuśćmy go do środka naszych serc, samego środka. Niech On tam urządzi Swoje mieszkanie według Własnego upodobania.
- Słowo. - Słowo to nic innego jak Bóg. Bóg jest Słowem, Bóg mówi, słuchaj. Nie mam lepszej definicji Słowa, które jest do nas kierowane, ja sam wierzę,że w Słowie Jezusowym zawarte jest wszystko co potrzebne mi do życia. Ponieważ Jego Słowo jest wieczne, nigdy nie zginie. A co z człowiekiem? Bez Boga nie ma człowieka, nie ma nic. Dlatego Słowo ma ogromną wartość na świecie, Słowo to praktycznie wszystko i nie możemy o tym zapomnieć, oczywiście cały czas mam na myśli Słowo Boże. Dziękuję bardzo za przeczytanie, pozdrawiam Was ;) Następny post o rodzinie, czym jest rodzina i co znaczy? Zapraszam bardzo serdecznie! ;)
*Ty też możesz podać swój pomysł na artykuł! Czekam na Twoją wiadomość!
Wejdź na Fanpage i napisz swój własny pomysł na artykuł
czwartek, 1 marca 2018
,,Wiedz!"
Wiedz człowieku,że choć byś umarł to będziesz żył.
Bóg kocha Cię - nie zapomnij o Nim!
Autor: Mateusz Orzeł
Bóg kocha Cię - nie zapomnij o Nim!
Autor: Mateusz Orzeł
,,Jedna mała rzecz"
Jedna drobna rzecz, jedna mała,
która się stała, mogła wiele zmienić.
Na nowo moje życie odmienić.
Dzięki Tobie Panie, dzięki za to,żeś
wysłuchał me wołanie. Tobie cześć
zawsze i chwała. Niech wielbią Cię
wszystkie narody i ziemia cała!
Autor: Mateusz Orzeł
która się stała, mogła wiele zmienić.
Na nowo moje życie odmienić.
Dzięki Tobie Panie, dzięki za to,żeś
wysłuchał me wołanie. Tobie cześć
zawsze i chwała. Niech wielbią Cię
wszystkie narody i ziemia cała!
Autor: Mateusz Orzeł
,,Mogę...Rozumiem...Umiem..."
- Mogę...Rozumiem...Umiem...Wiem...
Co ja mam robić?
- Nie wiem, Ty wiesz.
Nie bój się, po prostu działaj.
Ignoruj zło, o dobro się staraj.
Nie strać Boga, On najpiękniejszy,
On rozumie i wie co się święci.
- Zlituj się Panie, niechaj dobro Twoje
mnie złamie! Boże ile będę wołać?
Niech Twoja dobroć pomoże mi działać!
Autor: Mateusz Orzeł
Co ja mam robić?
- Nie wiem, Ty wiesz.
Nie bój się, po prostu działaj.
Ignoruj zło, o dobro się staraj.
Nie strać Boga, On najpiękniejszy,
On rozumie i wie co się święci.
- Zlituj się Panie, niechaj dobro Twoje
mnie złamie! Boże ile będę wołać?
Niech Twoja dobroć pomoże mi działać!
Autor: Mateusz Orzeł
Moja małość utracona.
Sonet
Jedyna małość1 którą miałem.
Myślałem,że na starość godzi2,
tak bardzo ją kochałem.
Uciekła, teraz serce me mrozi3.
Nagle w jednej chwili,
egzekucja4, pilno czyniąca zepsowanie5,
wyciągając topór gdy moi mili
przezpiecznie6 pracowali, uderzając zaczęło się łkanie7.
Zniszczyła wszystko bez braku8.
Nieznajoma wroga9, kształt10 zły, nierozumny11,
stateczne12 cios zadając, nie myśląc taku13.
Teraz nic nie robi, teraz stula wargi14,
jam jest teraz napełnion boleści15,
więcej jej me serce nie zmieści.
Autor: Mateusz Orzeł
1 - Miłość.
2 - Dożyje starości.
3 - Serce zamrożone, sparaliżowane, oziębłe, osłabione, zmęczone.
4,5 - Osoba, która chciała namieszać w miłości, w związku.
6 - Bezpiecznie.
7 - Płacz.
8 - Wysiłku.
9 - Nieznajomy wrogi człowiek, wroga siła.
10,11 - Postać, która nie rozumie.
12 - Pewnie.
13 - Tako.
14 - Milczy.
15 - Pełen cierpienia.
Jedyna małość1 którą miałem.
Myślałem,że na starość godzi2,
tak bardzo ją kochałem.
Uciekła, teraz serce me mrozi3.
Nagle w jednej chwili,
egzekucja4, pilno czyniąca zepsowanie5,
wyciągając topór gdy moi mili
przezpiecznie6 pracowali, uderzając zaczęło się łkanie7.
Zniszczyła wszystko bez braku8.
Nieznajoma wroga9, kształt10 zły, nierozumny11,
stateczne12 cios zadając, nie myśląc taku13.
Teraz nic nie robi, teraz stula wargi14,
jam jest teraz napełnion boleści15,
więcej jej me serce nie zmieści.
Autor: Mateusz Orzeł
1 - Miłość.
2 - Dożyje starości.
3 - Serce zamrożone, sparaliżowane, oziębłe, osłabione, zmęczone.
4,5 - Osoba, która chciała namieszać w miłości, w związku.
6 - Bezpiecznie.
7 - Płacz.
8 - Wysiłku.
9 - Nieznajomy wrogi człowiek, wroga siła.
10,11 - Postać, która nie rozumie.
12 - Pewnie.
13 - Tako.
14 - Milczy.
15 - Pełen cierpienia.
wtorek, 20 lutego 2018
,,Wczorajsza noc"
-Wczorajsza noc?
-Najgorsza ze wszystkich.
-Co takiego się zdarzyło?
-Czułem ciągłe niepokoje,
ciągłe złości, ciągłe znoje,
które na mnie nacierały.
Nie umiałem znieść tego,
nie chciałem odwrócić się
od dobrego.
-Niechże Bóg ma Cię w
Swej pieczy!
-Ojcze, Duchu, Synu
człowieczy! Przebacz
Panie, usłysz wołanie
i moje łkanie!
Autor: Mateusz Orzeł
-Najgorsza ze wszystkich.
-Co takiego się zdarzyło?
-Czułem ciągłe niepokoje,
ciągłe złości, ciągłe znoje,
które na mnie nacierały.
Nie umiałem znieść tego,
nie chciałem odwrócić się
od dobrego.
-Niechże Bóg ma Cię w
Swej pieczy!
-Ojcze, Duchu, Synu
człowieczy! Przebacz
Panie, usłysz wołanie
i moje łkanie!
Autor: Mateusz Orzeł
,,Czuję się inaczej"
-Czuję się inaczej...
-Jak inaczej?
-W życiu się tak nie czułem.
-Czy Ty czegoś żałujesz?
-Nie, przeciwnie. Wielka radość
się zdarzyła, moje serce rozpromieniła,
kiedy przez jednego człowieka doszło
do mnie: na co czekam?
-Więc to się stało!
-Nawet nie mało! Niechże ten wspaniały
człowiek, dojdzie jak najdalej, byle z Bogiem!
Autor: Mateusz Orzeł
-Jak inaczej?
-W życiu się tak nie czułem.
-Czy Ty czegoś żałujesz?
-Nie, przeciwnie. Wielka radość
się zdarzyła, moje serce rozpromieniła,
kiedy przez jednego człowieka doszło
do mnie: na co czekam?
-Więc to się stało!
-Nawet nie mało! Niechże ten wspaniały
człowiek, dojdzie jak najdalej, byle z Bogiem!
Autor: Mateusz Orzeł
,,Wystarczy Byś był..."
Dawno z Tobą nie rozmawiałem, mój Panie.
Wiesz,że się załamałem.
Już teraz nie. Czas wszystko zmienia, nawet
te chwile, które były do stracenia.
Wiem,że jestem grzeszny, gnuśny, nie pokorny.
Przemień mnie, odnów w Tobie, bym nie stracił
dobra, które mam w sobie. Za wszystko bardzo Ci
dziękuję, mój ukochany Boże, teraz wystarczy Byś
był, to Tobie powiem.
Autor: Mateusz Orzeł
Wiesz,że się załamałem.
Już teraz nie. Czas wszystko zmienia, nawet
te chwile, które były do stracenia.
Wiem,że jestem grzeszny, gnuśny, nie pokorny.
Przemień mnie, odnów w Tobie, bym nie stracił
dobra, które mam w sobie. Za wszystko bardzo Ci
dziękuję, mój ukochany Boże, teraz wystarczy Byś
był, to Tobie powiem.
Autor: Mateusz Orzeł
piątek, 2 lutego 2018
Czas na trochę codzienności :)
Aktualnie jestem w pociągu, ruszamy razem ze szkołą do podziemnego muzeum w Krakowie, także ten post będę pisał na szybko. Niestety posty nie pojawiają się codziennie, co zauważyliście z tego względu, że po prostu nie mam czasu. Jak widzieliście plan dnia mam napięty, nie łatwo go pogodzić z blogiem bo nie zawsze jestem dostępny i mam dostęp do internetu. Z takich rzeczy bardziej informacyjnych jest jeszcze to,że jestem w trakcie pisania sonetu, który za pewne już za niedługo pojawi się na blogu.
Minęło już pół roku od kiedy jestem w tej szkole, niewiarygodne jak to szybko leci. Ze szkoły jestem bardzo zadowolony, cieszę się, że mogę być w tak cudownym miejscu. Mieszkać właściwie prawie w Kościele, blisko Pana Boga, przy klasztorze jest dla mnie czymś niezwykłym, nie zawsze spotykanym. Jeżeli chodzi o naukę, nigdy nie byłem jakimś wybitnym uczniem, ale raczej z nauką nie mam jakichś problemów. Jest u nas w kolegium taki uczeń, który jest chory na aspergera. Nauka wchodzi mu ciężko do głowy, ale nie mogę powiedzieć, że się nie da. Staram się mu pomóc i zapewnić pomoc, bardzo mu współczuję. Jestem ciekaw jakie będzie dzisiejsze popołudnie i jutrzejszy dzień. Dzisiaj zaczynamy dni skupienia, które są raz w miesiącu. Niestety albo stety nie mogę wtedy pojechać do domu, lecz przeważnie jeździmy gdzieś w celach rekolekcyinych. Czas wolny jaki mam, staram się poświęcić dzieciom z świetlicy ,,Aniołeczek". Nie zapomnę jak wczoraj wprost rzuciły się na mnie przytulając mnie, prze kochane dzieciaki :D. W domu jestem przeważnie na weekendy ale nie zawsze, stąd nie mogę poświęcić dużo czasu przyjaciołom i rodzinie. Mam nadzieję, że nie mają mi tego za złe. Nie mogę się doczekać ferii, które będą już za tydzień gdzie w końcu będę mógł poświęcić im więcej czasu. Przede mną jednak nadal wiele prób jeszcze więcej tej teraźniejszej codzienności, dużo nauki i mało czasu wolnego. Nie narzekam na brak czasu wolnego, tyle ile go mam mi w zupełności wystarcza. Chociaż osobiście uważam, że studium (czas na naukę) w mojej szkole powinien być na zasadzie kiedy chcemy, a nie w określonych porach ale to szkodliwe nie jest. Muszę z Bogiem przejść przez etap prób, boleści, problemów, które mnie spotykają, ale wiem,że z Nim mogę wszystko i dam radę przejść przez ten most przeciwności. Pozdrawiam wszystkich :)
*Ty też możesz podać swój pomysł na artykuł! Czekam na Twoją wiadomość!
Wejdź na Fanpage i napisz swój własny pomysł na artykuł
Minęło już pół roku od kiedy jestem w tej szkole, niewiarygodne jak to szybko leci. Ze szkoły jestem bardzo zadowolony, cieszę się, że mogę być w tak cudownym miejscu. Mieszkać właściwie prawie w Kościele, blisko Pana Boga, przy klasztorze jest dla mnie czymś niezwykłym, nie zawsze spotykanym. Jeżeli chodzi o naukę, nigdy nie byłem jakimś wybitnym uczniem, ale raczej z nauką nie mam jakichś problemów. Jest u nas w kolegium taki uczeń, który jest chory na aspergera. Nauka wchodzi mu ciężko do głowy, ale nie mogę powiedzieć, że się nie da. Staram się mu pomóc i zapewnić pomoc, bardzo mu współczuję. Jestem ciekaw jakie będzie dzisiejsze popołudnie i jutrzejszy dzień. Dzisiaj zaczynamy dni skupienia, które są raz w miesiącu. Niestety albo stety nie mogę wtedy pojechać do domu, lecz przeważnie jeździmy gdzieś w celach rekolekcyinych. Czas wolny jaki mam, staram się poświęcić dzieciom z świetlicy ,,Aniołeczek". Nie zapomnę jak wczoraj wprost rzuciły się na mnie przytulając mnie, prze kochane dzieciaki :D. W domu jestem przeważnie na weekendy ale nie zawsze, stąd nie mogę poświęcić dużo czasu przyjaciołom i rodzinie. Mam nadzieję, że nie mają mi tego za złe. Nie mogę się doczekać ferii, które będą już za tydzień gdzie w końcu będę mógł poświęcić im więcej czasu. Przede mną jednak nadal wiele prób jeszcze więcej tej teraźniejszej codzienności, dużo nauki i mało czasu wolnego. Nie narzekam na brak czasu wolnego, tyle ile go mam mi w zupełności wystarcza. Chociaż osobiście uważam, że studium (czas na naukę) w mojej szkole powinien być na zasadzie kiedy chcemy, a nie w określonych porach ale to szkodliwe nie jest. Muszę z Bogiem przejść przez etap prób, boleści, problemów, które mnie spotykają, ale wiem,że z Nim mogę wszystko i dam radę przejść przez ten most przeciwności. Pozdrawiam wszystkich :)
*Ty też możesz podać swój pomysł na artykuł! Czekam na Twoją wiadomość!
Wejdź na Fanpage i napisz swój własny pomysł na artykuł
piątek, 26 stycznia 2018
,,Ból"
Moje życie zmienił on,
w nim wiele naprawił.
W mojej drodze wiele sprawił.
Nagle, po ostatnim stanie,
gdy kłótnia wzbiła się w niebo,
myślałem,że się załamię.
Nie wiedziałem co mam mówić.
Nie miałem się czym chlubić.
Jego mi tak brakowało, nagle
wszystko prysło, moje serce się złamało.
Nie po to przyjechałem, by się kłócić stale.
Nie po to jestem tutaj, bym go walnął butem.
On mnie zmienił, wiele we mnie zmienił,
wiele we mnie sprawił, moje życie na nowo
odrodził, moje życie z głębin zła wyprowadził.
Chciałem, by mnie wybawił, by zło odsunął.
Lecz on powiedział: ,,nie", skinął ogonem,
tchórzliwie uciekając, nic ze sobą nie zabierając.
Kiedy pojawia się trud, trudna droga, on ucieka,
już się nie zjawia, już tak nie miło, teraz wszystko
wiatr zdmuchnął, wszystko zniknęło.
Przepadło z jego decyzji, z jego wyroku,
a ja będę wciąż płakać w obłoku.
Kochałem go, jak brata traktowałem.
Jeden już uciekł, trzech zostało,
ilu z tych trzech zostanie?
ile razy jeszcze moje serce się załamie?
Gdyby tylko on widział, gdyby widział jak
moje serce łkało, kiedy go widziałem na nowo to
się rozpromieniało. Ciągle mi go tak brakowało.
Lecz teraz...nie! Nie! i jeszcze raz nie! mówi.
,,Stałeś się potworem, odmieńcem!" tym się chlubi!
Ja? Ja nikogo nie zostawiam, zwłaszcza wtedy
kiedy kogoś o pomoc błagam. Tak było, lecz to już
koniec, nie mam na co liczyć, tylko płakać
mi zostało, ale to mojego życia nie jest koniec. Moje
życie jeszcze będzie trwało, jeśli Bóg na to pozwoli.
Boże przebacz, wyciągnij mnie z mej niedoli. Odpuść
winy, przebacz Panie, zabierz ból bo on mnie złamie.
Boże, tęsknię za nim, niechże wróci. Z moich oczu
łzy lecą, niech do Ciebie w Niebie dolecą!
Autor: Mateusz Orzeł
w nim wiele naprawił.
W mojej drodze wiele sprawił.
Nagle, po ostatnim stanie,
gdy kłótnia wzbiła się w niebo,
myślałem,że się załamię.
Nie wiedziałem co mam mówić.
Nie miałem się czym chlubić.
Jego mi tak brakowało, nagle
wszystko prysło, moje serce się złamało.
Nie po to przyjechałem, by się kłócić stale.
Nie po to jestem tutaj, bym go walnął butem.
On mnie zmienił, wiele we mnie zmienił,
wiele we mnie sprawił, moje życie na nowo
odrodził, moje życie z głębin zła wyprowadził.
Chciałem, by mnie wybawił, by zło odsunął.
Lecz on powiedział: ,,nie", skinął ogonem,
tchórzliwie uciekając, nic ze sobą nie zabierając.
Kiedy pojawia się trud, trudna droga, on ucieka,
już się nie zjawia, już tak nie miło, teraz wszystko
wiatr zdmuchnął, wszystko zniknęło.
Przepadło z jego decyzji, z jego wyroku,
a ja będę wciąż płakać w obłoku.
Kochałem go, jak brata traktowałem.
Jeden już uciekł, trzech zostało,
ilu z tych trzech zostanie?
ile razy jeszcze moje serce się załamie?
Gdyby tylko on widział, gdyby widział jak
moje serce łkało, kiedy go widziałem na nowo to
się rozpromieniało. Ciągle mi go tak brakowało.
Lecz teraz...nie! Nie! i jeszcze raz nie! mówi.
,,Stałeś się potworem, odmieńcem!" tym się chlubi!
Ja? Ja nikogo nie zostawiam, zwłaszcza wtedy
kiedy kogoś o pomoc błagam. Tak było, lecz to już
koniec, nie mam na co liczyć, tylko płakać
mi zostało, ale to mojego życia nie jest koniec. Moje
życie jeszcze będzie trwało, jeśli Bóg na to pozwoli.
Boże przebacz, wyciągnij mnie z mej niedoli. Odpuść
winy, przebacz Panie, zabierz ból bo on mnie złamie.
Boże, tęsknię za nim, niechże wróci. Z moich oczu
łzy lecą, niech do Ciebie w Niebie dolecą!
Autor: Mateusz Orzeł
piątek, 19 stycznia 2018
,,Kilku przyjaciół..."
Mam takiego przyjaciela,
który w moim życiu wiele zmienia.
Mam też innego przyjaciela,
który moje życie w radość zamienia.
Mam kolejnego przyjaciela,
który umie mnie zawsze wspierać.
Mam jeszcze jednego przyjaciela,
który zawsze mnie podtrzyma
kiedy zło mnie zatrzyma.
O Was mogę mówić wiele, przyjaciele,
bo dzięki Wam dostałem od Boga nowe tchnienie.
Wiecie o mnie wszystko, ukrywać nie będę.
Dziękuję Wam, że na próżno mój wysiłek nie szedł.
Dziękuję, że jesteście i mnie wspieracie, że
moje życie na dobrą drogę wprowadzacie, że
zawsze jesteście blisko kiedy mi Was potrzeba,
za to i wszystko inne dałbym Wam gwiazdkę z nieba!
Nigdy Wam nie zapomnę, bo ja dla Was mało zrobiłem.
Obiecuję, że się odwdzięczę chociaż nie zawsze mi to idzie.
Chociaż ostatnio ciągle mi nie wychodzi,
nie pisze jak dawniej,
ino smutek moje wiersze tworzy.
Wiecie co się stało, wiecie co się dzieje.
Ja Wam dziękuję, nie bez powodu mówię: moi przyjaciele.
Za lojalność i za wszystko inne, niech Bóg Wam wynagrodzi,
bo łaska Boża większa jest od tych ziemskich łask, drogich.
Chcę być zawsze z Wami, niech nas Bóg wspiera i będzie między nami!
M
S
M
O
Autor: Mateusz Orzeł
sobota, 30 grudnia 2017
,,Walka, walka, walka..."
Po co walczyć gdy ma się nic?
Po co się trudzić, gdy ma się nic?
Nie wiem, nie umiem żyć.
Wielu żyje, rozkwita.
Do mnie zawsze zło wita,
kiedy przyjdzie walka, cokolwiek innego,
zawsze dochodziło do złego.
Nie umiałem poprawnie życiem kierować,
by kogoś nie skrzywdzić w okół, a potem
nie żałować.
Bóg wie, sam sobie mam to za złe,
zawsze to wszystko było nagłe.
Chciałbym by cokolwiek w tym się zmieniło,
bym zaakceptował siebie takim, jakim byłem,
ale na razie nie potrafię, lecz ogień nadziei nigdy
nie zgasł i nie gaśnie.
Może uda mi się nabyć pokorę, bym rozkwitnął
na tym łez padole. Chociaż nie zawsze mi się to udaje,
lecz mimo wszystko nie ustaje. Niech dobro w moje życie
zawita, bym nie poddał się, nie upadł, bym rozkwitał.
Autor: Mateusz Orzeł
Po co się trudzić, gdy ma się nic?
Nie wiem, nie umiem żyć.
Wielu żyje, rozkwita.
Do mnie zawsze zło wita,
kiedy przyjdzie walka, cokolwiek innego,
zawsze dochodziło do złego.
Nie umiałem poprawnie życiem kierować,
by kogoś nie skrzywdzić w okół, a potem
nie żałować.
Bóg wie, sam sobie mam to za złe,
zawsze to wszystko było nagłe.
Chciałbym by cokolwiek w tym się zmieniło,
bym zaakceptował siebie takim, jakim byłem,
ale na razie nie potrafię, lecz ogień nadziei nigdy
nie zgasł i nie gaśnie.
Może uda mi się nabyć pokorę, bym rozkwitnął
na tym łez padole. Chociaż nie zawsze mi się to udaje,
lecz mimo wszystko nie ustaje. Niech dobro w moje życie
zawita, bym nie poddał się, nie upadł, bym rozkwitał.
Autor: Mateusz Orzeł
niedziela, 10 grudnia 2017
,,Śmierć"
Ciągle chodzi mi po głowie,
ja jej w życiu nie odpowiem,
chociaż babcię mi zabrała,
to mnie jeszcze nie złamała.
Wredna, stara i bez barwy,
stoi z kosą wyciągniętą,
aby jeden cios zwyczajny,
zadać prosto w ludzkie tętno.
Nikt jej w życiu nie ucieknie,
choćbym chciał, ona nie przemknie.
Brata ona mi zabrała, siostrą, dziadkiem
nie wzgardziła.
Gdyby tylko umiar miała,
chociaż trochę miłą była.
Wiem,że to nie osiągalne,
bo człowiek sam śmierć stworzył nagle,
kiedy owoc człowiek zerwał,
ona się zrodziła i ofiarą nie wzgardziła.
Ludzie są i zaraz ich nie ma,
tak oto śmierć wszystkich zabiera,
nie chcę więcej bliskich stracić,
bo zbyt dużo bym utracił,
i tak dużo mi zabrała,
ona wie jak mnie złamać.
Każdy z nas umrzeć musi,
ale śmierci nikt nie udusi.
Trzeba zawrzeć z nią przymierze,
by w pokoju odejść z ziemi,
aby pokój zapanował,
by się człowiek rozpromienił.
Autor: Mateusz Orzeł
ja jej w życiu nie odpowiem,
chociaż babcię mi zabrała,
to mnie jeszcze nie złamała.
Wredna, stara i bez barwy,
stoi z kosą wyciągniętą,
aby jeden cios zwyczajny,
zadać prosto w ludzkie tętno.
Nikt jej w życiu nie ucieknie,
choćbym chciał, ona nie przemknie.
Brata ona mi zabrała, siostrą, dziadkiem
nie wzgardziła.
Gdyby tylko umiar miała,
chociaż trochę miłą była.
Wiem,że to nie osiągalne,
bo człowiek sam śmierć stworzył nagle,
kiedy owoc człowiek zerwał,
ona się zrodziła i ofiarą nie wzgardziła.
Ludzie są i zaraz ich nie ma,
tak oto śmierć wszystkich zabiera,
nie chcę więcej bliskich stracić,
bo zbyt dużo bym utracił,
i tak dużo mi zabrała,
ona wie jak mnie złamać.
Każdy z nas umrzeć musi,
ale śmierci nikt nie udusi.
Trzeba zawrzeć z nią przymierze,
by w pokoju odejść z ziemi,
aby pokój zapanował,
by się człowiek rozpromienił.
Autor: Mateusz Orzeł
piątek, 17 listopada 2017
3044?!?!?!
Nadszedł dzień... Dnia 17.11.2017 r. licząc liczbę czytelników złapałem się za głowę. Do tej pory nie może do mnie dojść coś tak cudownego, tak wspaniałego,że mogłem osiągnąć tak wielką liczbę. Zakładając bloga razem z Mariuszem (którego starsi czytelnicy znają) myśleliśmy,że nie pociągniemy daleko. Jeszcze ta sytuacja, kiedy Mariusz mnie zostawił, po prostu odszedł któregoś dnia bez mówienia ani słowa, to sam naprawdę myślałem,że to koniec...Myliłem się. To dzięki Wam odzyskałem nadzieję, to dzięki Wam mam satysfakcję i chęci,żeby pisać bloga, to dzięki Wam mam to wszystko. Nie zapomnę Wam tego! Bardzo Wam za to dziękuję, dziękuję,że jesteście, dziękuję każdemu kto czyta ten post. Sam nadal nie mogę uwierzyć,że mam 3044 czytelników na blogu, to dla mnie naprawdę wiele znaczy. Mam jednak mimo wszystko nadzieję,że ta liczba będzie wzrastać. Chciałbym,żeby jeszcze raz było jak z pierwszymi 1500 czytelnikami. To było niezwykłe, z tego powodu,że codziennie mi przybywało po 100 czytelników i w 15 dni było ich 1500. Świadomość,że nie piszę postów nadaremno,że ktoś to czyta to dla mnie ogromna radość. Raczej lepiej jak wierszem nie wyrażę swoich emocji :) *Totus Tuus, bracie.
,,Emocje"
Sam już nie wiem co powiedzieć
tyle w życiu chciałem wiedzieć.
To bardzo niespotykane,
jaka radość mnie złapała.
Nie potrafię jej ogarnąć,
nie potrafię jej złamać niczym ziarno.
Liczba, tylko liczba taką radość mi sprawiła,
moje serce od początku do końca rozpromieniła,
a miałem zakończyć, miało nie być bloga,
ale nie, to była tylko trwoga*!
Która chciała mnie zniszczyć,
moje serce złamać.
Lecz jej się nie udało,
memu sercu nic się nie stało!
Wielka radość mnie napełnia!
Dzięki Wam mam tą radość, która
we mnie się spełnia i weseli,
niechże Bóg ten dzień rozpromieni.
Teraz mam Wam jedną rzecz do powiedzenia,
niczego nie żałuję, dziękuję za to, co mam teraz.
Autor: Mateusz Orzeł
*Totus Tuus (łać.) - Cały Twój.
*Trwoga - silny strach.
*Ty też możesz podać swój pomysł na artykuł! Czekam na Twoją wiadomość!
,,Emocje"
Sam już nie wiem co powiedzieć
tyle w życiu chciałem wiedzieć.
To bardzo niespotykane,
jaka radość mnie złapała.
Nie potrafię jej ogarnąć,
nie potrafię jej złamać niczym ziarno.
Liczba, tylko liczba taką radość mi sprawiła,
moje serce od początku do końca rozpromieniła,
a miałem zakończyć, miało nie być bloga,
ale nie, to była tylko trwoga*!
Która chciała mnie zniszczyć,
moje serce złamać.
Lecz jej się nie udało,
memu sercu nic się nie stało!
Wielka radość mnie napełnia!
Dzięki Wam mam tą radość, która
we mnie się spełnia i weseli,
niechże Bóg ten dzień rozpromieni.
Teraz mam Wam jedną rzecz do powiedzenia,
niczego nie żałuję, dziękuję za to, co mam teraz.
Autor: Mateusz Orzeł
*Totus Tuus (łać.) - Cały Twój.
*Trwoga - silny strach.
*Ty też możesz podać swój pomysł na artykuł! Czekam na Twoją wiadomość!
Grupa bloga?!
A i owszem! Powstała grupa na facebooku, mająca na celu utrzymanie
kontaktu pomiędzy mną, autorem bloga, a czytelnikami,ale także w celach
dyskusyjnych. Zapraszam wszystkich do dołączenia! Na grupie będzie wiele
atrakcji, czy aktualności związane z blogiem, w pierwszej kolejności
będą na grupie!
Na grupie będą pojawiały się w pierwszej kolejności aktualizacje związane z blogiem, tematy do poruszania czy pomysły na artykuły. Chcę by każdy w grupie czuł się swobodnie i pytał oto, czego nie będzie wiedział lub co będzie chciał wiedzieć. Informacje zawarte w grupie mogą zostać wyniesione po za nią. Co jeszcze? Warto? Wiele, wiele więcej! Dołącz i sam się przekonaj!
Fanpage: https://www.facebook.com/GoRn.Mateusz/?hc_ref=ART8ArSrgYSDj1s_TLf5fbiNKSsTGtoVbud4rn68e5nPAvuVC-M7eoWtCIURNfNt-ik&fref=gs&dti=1967147553547079&hc_location=group
Grupa: https://www.facebook.com/search/top/?q=blog%3A%20prawda%20i%20rozum%20(official)
*Ty też możesz podać swój pomysł na artykuł! Czekam na Twoją wiadomość!
Wejdź na Fanpage i napisz swój własny pomysł na artykuł
Na grupie będą pojawiały się w pierwszej kolejności aktualizacje związane z blogiem, tematy do poruszania czy pomysły na artykuły. Chcę by każdy w grupie czuł się swobodnie i pytał oto, czego nie będzie wiedział lub co będzie chciał wiedzieć. Informacje zawarte w grupie mogą zostać wyniesione po za nią. Co jeszcze? Warto? Wiele, wiele więcej! Dołącz i sam się przekonaj!
Fanpage: https://www.facebook.com/GoRn.Mateusz/?hc_ref=ART8ArSrgYSDj1s_TLf5fbiNKSsTGtoVbud4rn68e5nPAvuVC-M7eoWtCIURNfNt-ik&fref=gs&dti=1967147553547079&hc_location=group
Grupa: https://www.facebook.com/search/top/?q=blog%3A%20prawda%20i%20rozum%20(official)
*Ty też możesz podać swój pomysł na artykuł! Czekam na Twoją wiadomość!
Wejdź na Fanpage i napisz swój własny pomysł na artykuł
piątek, 10 listopada 2017
,,Ojcze, Synu..."
Ojcze, Synu, Duchu Prawy,
proszę wspomóż dziś me sprawy,
bym już nigdy nie uległ,
temu złu co mnie katuje.
Proszę pomóż litościwie,
bo ja wołam proszę mile,
chcę zwycięstwa, chociaż tyle.
Wołam śmiało, byście chcieli mi dopomóc,
by on nigdy już mnie nie zwiódł.
Jezu, dobry, miłosierny,
pomóż proszę, bądź niezmienny,
bo Ty jesteś miłosierdziem,
które zawsze w sercu będzie.
Matko Boża, ma kochana,
proszę doceń me starania,
bym Boga nigdy nie zostawił,
bym Go więcej niczym nie zraził.
Autor: Mateusz Orzeł
proszę wspomóż dziś me sprawy,
bym już nigdy nie uległ,
temu złu co mnie katuje.
Proszę pomóż litościwie,
bo ja wołam proszę mile,
chcę zwycięstwa, chociaż tyle.
Wołam śmiało, byście chcieli mi dopomóc,
by on nigdy już mnie nie zwiódł.
Jezu, dobry, miłosierny,
pomóż proszę, bądź niezmienny,
bo Ty jesteś miłosierdziem,
które zawsze w sercu będzie.
Matko Boża, ma kochana,
proszę doceń me starania,
bym Boga nigdy nie zostawił,
bym Go więcej niczym nie zraził.
Autor: Mateusz Orzeł
,,O Maryjo, Matko ma"
O Maryjo, Matko ma,
któż bez Ciebie radę da?
Pięknie za wszystko dziękuję,
za Twą dobroć, która tu jest,
za Twą miłość, która snuje,
za Twe spojrzenie kochane,
które zawsze mnie złamie.
Jesteś tak kochana,
tak bardzo wspaniała,
długo będę Cię wychwalał,
o dobre postępowanie starał.
Ty wiesz Maryjo dokładnie,
jak ja Cię nazywam ładnie,
kiedy myślę wciąż o Tobie,
myślę ,,Mamo! Chcę być w Tobie".
Autor: Mateusz Orzeł
któż bez Ciebie radę da?
Pięknie za wszystko dziękuję,
za Twą dobroć, która tu jest,
za Twą miłość, która snuje,
za Twe spojrzenie kochane,
które zawsze mnie złamie.
Jesteś tak kochana,
tak bardzo wspaniała,
długo będę Cię wychwalał,
o dobre postępowanie starał.
Ty wiesz Maryjo dokładnie,
jak ja Cię nazywam ładnie,
kiedy myślę wciąż o Tobie,
myślę ,,Mamo! Chcę być w Tobie".
Autor: Mateusz Orzeł
wtorek, 7 listopada 2017
Zmiany...Moja nowa codzienność...Jak ja to przyjąłem?
Mija trzeci tydzień od zmiany szkoły, powiem szczerze,że jestem bardzo zadowolony. Liceum prowadzone przez Franciszkanów daje mi bardzo wiele w kwestii rozwijania się. Czuję,że to dobry wybór i mądrze postąpiłem. Jestem raz na tydzień lub dwa w domu w weekend, moi rodzice widać tęsknią, brat także, ja też tęskniłem, ale już nie tęsknię. Do wszystkiego idzie się przyzwyczaić :) Zwłaszcza do tak wspaniałego życia, jakie jest tutaj. Czas tutaj bardzo szybko leci, ponieważ mam cały czas od minuty do minuty rozplanowany, internet w wyznaczonych porach (Pn - Pt , 14 - 16 potem 18 - 21, Sb - Nd , 14 - 21), więc wszystko inaczej niż było w domu. W domu czasami nie wiedziałem co mam robić, tutaj wiem. Powiem szczerze,że mam czas na wszystko i staram się być posłusznym, a przede wszystkim uczyć się pokory, której mi brakuje. Najbardziej brakowało mi chwil spędzonych z rodziną, przyjaciółmi, lecz teraz już prawie w ogóle mi tego nie brakuje, a za pewne później to już całkiem zapomnę :P. Dni tutaj mijają tak szybko... w końcu co się dziwić jak czas ma się tak rozplanowany. Bardzo się cieszę i mam nadzieję, że rozeznam dobrze to, co Bóg chce mi powiedzieć i pójdę taką drogą, jaką On dla mnie wyznaczył. Ostatnio miałem pięć dni wolnego (od środy do niedzieli, liczyłem niedzielę ponieważ nie byłem wtedy w kolegium, dopiero wieczorem), starałem się spędzić je jak najbardziej wartościowo, między innymi z rodziną, z przyjacielem, kolegami. Nie zawsze wychodziło, bo jak wiemy nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli, ale musi iść po myśli Boga, ale o tym jeszcze będzie osobny artykuł. W środę spędziłem dzień na modlitwie i nauce, w czwartek i piątek miałem dni dla siebie, w te dni pomogłem rodzicom czy posprzątałem, z piątku na sobotę byłem u przyjaciela, z resztą najwspanialszego człowieka jakiego do tej pory poznałem, żałuję,że czas z nim mija zawsze tak szybko :/ No i cóż niedziela jak to niedziela, dzień odpoczynku, jak to mój tata to kiedyś powiedział ,,Nie po to haruję sześć dni w tygodniu,żeby w niedzielę nie odpoczywać", oto chodzi. Wszystkie inne sprawy możemy załatwić w tygodniu, natomiast niedziela - jest dla Boga. Wciąż jednak mam wiele dylematów, wiele decyzji mnie czeka, które nawet już wkrótce muszę podjąć, chodzi o moją przyszłość, więc życzcie mi powodzenia. Jak już wspomniałem wcześniej to tutaj mam cały dzień rozplanowany, wygląda to miej więcej tak:
6:30 Pobudka.
700 Msza święta modlitwy poranne w kaplicy (poniedziałek, wtorek).
7:30 Śniadanie.
8:00 - 13:25 Zajęcia lekcyjne.
10:25 - 10:55 Drugie śniadanie.
13:30 Obiad.
14:00 - 16:00 Czas wolny. (dostępny internet).
16:00 - 17:45 Studium (czas na naukę).
18:00 Kolacja (Pon, Wt, Nd Msza Święta w Kościele) (Drugi dostęp do internetu)
19:00 - 20:00 Czas wolny.
20:00 - 21:00 Studium.
21:00 - 22:00 Dyżury - Pon, Śr, Czw, Sob (sprzątanie).
22:00 Kompleta (część Brewiarza).
22:30 Cisza nocna
W sobotę wygląda to trochę inaczej, lecz nie zawsze w weekend jestem w kolegium, tylko w dni skupienia lub wyjątkowe sytuacje.
Sobota
8:00 Pobudka.
8:30 Msza Święta.
9:30 - 10:30 Sprzątanie pokoi.
10:30 - 12:30 Studium (prace porządkowe).
13:00 Obiad
13:30-15:00 Czas wolny.
15:00 - 16:00 Dyżury.
16:00 - 17:40 Studium.
18:00 Kolacja.
21:30 Toaleta wieczorna.
22:30 Cisza nocna.
W niedzielę jeszcze inaczej.
Niedziela
7:30 Wstawanie.
8:00 Śniadanie.
9:00 Msza Święta w Kościele.
10:30-12:00 Studium.
12:30 Obiad.
13:00-17:50 Czas wolny.
18:00 Kolacja.
18:20 - 21:00 Czas wolny.
21:00 Modlitwa wieczorna w kaplicy.
21:20-22:00 Wieczorna toaleta.
22:30 Cisza nocna.
Naprawdę, czas spędzony tutaj leci tak szybko....Co nie zmienia faktu,że bardzo się cieszę,że jestem tutaj. To dla mnie wielka szansa na rozwijanie się i teraz to jest moja codzienność. Jak ja to przyjąłem? Staram się wszystko zaakceptować, co jest całkiem proste. W kolegium staram się być miłosiernym i tego chcę Wam życzyć, wszystkim. Bez miłości nie ma niczego, miłość była i będzie mimo złego. Niech Bóg pomaga Wam w Waszych sprawach i Waszych trudnościach.
MODLITWA
Miłosierny Boże, dopomóż mi proszę w moich trudnościach, kłopotach, które są blisko mego serca. Nie chcę by one tam były! Do mojego serca masz prawo Ty i tylko Ty wejść! Panie Boże chcę, byś tam wszedł! Proszę uwolnij mnie od moich doczesnych utrapień. Chcę głosić Twoje słowo, pragnę Cię zawsze kochać, dlatego dopomóż mi Panie bym mógł i umiał Cię kochać. Chcę być dobry, tak jak Ty jesteś dobry, chcę być miłosierny tak jak Ty jesteś miłosierny. Chcę być takim jak Ty, chcę być takim jak Ty chcesz abym był. Jeżeli jest taka wola Twoja Panie, to spełnij proszę to co o co wołam, oraz to wszystko o co pragnę Cię prosić: (intencje). Niech Twoja wola spełnia się we mnie teraz i na wieki. Amen.
Autor: Mateusz Orzeł
*Ty też możesz podać swój pomysł na artykuł! Czekam na Twoją wiadomość!
Wejdź na Fanpage i napisz swój własny pomysł na artykuł
Subskrybuj:
Posty (Atom)